Nila Mortifer
lat siedemnaście
internat, bo tatuś właśnie podbija Olimp
chór i szkolny teatr
Bunt jest czymś niesłychanie względnym. Wyobraź sobie bunt młodzieńczy hadesowej córy, która z sercem na dłoni, rozsypuje kolorowe kwiatki nowożeńcom. Nie, to nie działa w ten sposób. Ale każdy się buntuje, nawet ona. Będąc istotą indywidualizmu, święcie przekonaną o słuszonści swoich racji, podejmuje zdecydowane i nieodwracalne kroki. Człowiek demolka, który tylko (albo aż) przemyślał każde swoje działanie. Tak, jest głośna, by zagłuszyć innym dostęp do własnych myśli. Jest rozemocjonowana, by chłodno móc kalkulować co opłaca się najbardziej. Wybucha bez ostrzeżenia i bawi się marionetkami żyjącymi wokół niej.
Właściwie to urocza z niej istota. Popatrz tylko. Wygadana, zadowolona z życia, pewna siebie, otwarta i towarzyska. Całkiem bystra, choć nie dla niej przesiadywanie nad książkami. Pełna energii i pomysłów, szalenie kreatywna, silna, nieokiełznana kobieta. Wszystko to niesłychanie pozytywne, nawet ten uśmiech, określany przez innych jako miły. A jednak nie można oprzeć się wrażeniu, że uniesiony nieco bardziej prawy kącik ust świadczy o czymś nieco niepokojącym, acz bliżej nieokreślonym.
Problem zaczyna się, gdy ambicja przeradza się w obłęd, pragnienie w chciwość, zdecydowanie w bezwzględność. Gdy w realizacji planów zaczynamy chodzić, o ironio, po trupach. Cóż, nie spełniamy wszystkich ambicji rodziców, w końcu ojciec chyba chciałby, by córka przejęła rodzinny interes, ale przecież nie można mieć wszystkiego. Właściwie to jest jej tu nadzwyczaj dobrze. Nie bardzo wierzy w plany Hadesa, ale z drugiej strony obawia się, że gdy ten już dopnie swego i zasiądzie na Olimpie, to ona zostanie uziemiona w Tartarze. Dlatego teraz, właśnie teraz, robi wszystko, by wtopić się w ten świat. Oczywiście nie pozostawia go w spokoju, macza swoje paluszki w sprawach, których dotykać nie powinna, kłamie, zwodzi, ucieka i znika, ale któż jej zabroni? W końcu i ona dostanie kamyczek, zostanie zaproszona z powrotem. A póki co... pogadamy, popijemy, poszumimy, pokręcimy się i pa! Lecimy do domu.

[A jakiś konkretny pomysł? ;) Ja to w sumie myślę, że oni mogliby być znajomymi od różnych psot, co ty na to? Często by ze sobą współpracowali, aby coś zbroić, choć nie zawsze by się dogadywali.]
OdpowiedzUsuńKaleb
[ dzieci złych rodziców powinny trzymać się razem. ot co. Poza tym Hadesa uwielbiam i hadesiątka też. Gdyby były jakoś ze sobą związane to mogłoby być zabawne bo różnią się w sumie od siebie]
OdpowiedzUsuńCalliope
[O, wiem! Ukradną trochę z sali chemicznej jakiejś substancji i zrobią małe BUM! w damskiej toalecie :D
OdpowiedzUsuńJeżeli mam zacząć, zrobię to jutro, bo zaraz idę ;< Ale nie obraziłabym się, gdybyś zrobiła mi niespodziankę i zaczęła ty ;D]
Kaleb
[ powiem tak, jak jej ktoś raz podpadnie to nie daruje, mściwa po mamusi., więc jak chcemy wybuchową relację to nie ma sprawy, może z czasem się to obróci w coś bardziej pozytywnego. Ale może zrobić tak, że Nila od dawna paliła się do zagrania głównej roli, zaś Callie, która na zajęcia przychodzi tylko po to by odbębnić karę nie ma zamiaru niczego grać. Nauczycielka jednak stwierdziła, że danie jej ważnej roli sprawi, że chętniej zacznie brać udział w zajęciach. Oczywiście wzbudziło to złość w hadesiątku, jedna może wtedy C. zaproponowała, żeby to ona ją zagrała, bo się bardziej nadaje. To mogło zaowocować jakąś tam więzią]
OdpowiedzUsuńCalliope
[Sądząc po jej postawie (chęci wyszumienia się), raczej się nie dogadają. Można więc przyjąć, że wzajemnie utrudniają sobie drogę do kamyczka, bo powielają błędy rodziców - wchodzą ze sobą w konflikt. Nie takiej miary jak to się miało w bajce między ich rodzicami, niemniej jednak do przyjaciół ich zaliczyć nie można. Proponuję więc coś na gruncie nielubianych/wrogów. A na wątek początkowy mogę zaproponować prosty układ.
OdpowiedzUsuńAaron wrobił ją w jakąś szkolną akcję, a ona, nie pozostając mu dłużna, pociągnęła go ze sobą. Może to być jakaś kara, którą razem odbywają za wcześniejszy wybryk lub zwykła szkolna inicjatywa. On zapisał na listę ją, a ona jego, więc postawieni są przed konkretnym zadaniem: wykonanie plakatów informacyjnych, jednorazowa pomoc w zarządzie, bądź coś podobnego.]
AARON GOLDHAMMER
[Ah, uwielbiam Hadesa! Kto mnie zgasił? No mistrzunio, lepszego ojczulka nie mogłaś wybrać!]
OdpowiedzUsuńJeffrey